Witam w mojej otwockiej galerii

Wszechświat to wielkie dzieło sztuki. Mój,ma promień dziesięciu kilometrów i zamieszkują go kochane Istoty. Fotografowanie to rodzaj modlitwy płynącej ku ŚWIATŁU, a skromny obrazek próbą jej zapisu. Myślę, że moja przygoda z fotografia zaczęła się już w dzieciństwie, podczas spacerów z Ojcem. To On dłonią zakreślał kadr z zachodem słońca, z kałużą powstałą po deszczu, wyglądającą jak oderwany, rzucony na ziemię fragment nieba, czy też z kolorowymi płomykami liści zdmuchiwanymi przez jesienny wiatr. Przystawał by skierować moją uwagę na dziwny krajobraz, który odbijał się w srebrzystym zderzaku zaparkowanego forda. To dzięki Niemu aparat fotograficzny pozwala mi ponownie spojrzeć oczami dziecka na otaczającą nas rzeczywistość.

Piotr Wasilczuk